wtorek, 1 maja 2012

ROZDZIAŁ V .


Gdy Niall wyszedł zostałam sama , i dostałam sms'a od Lou . " Przyjdę po ciebie za 15 minut , do zobaczenia xxx . " 15 MINUT ?! - wykrzyknęłam . Szybko wszystko wywaliłam z szafy i zaczęłam coś układać , w końcu wyszło to . Naglę ktoś zapukał do drzwi . Tak , to był on . Wyszliśmy z wieżowca , Lou ścisnął moją dłoń , i szliśmy jak para .Prowadził mnie przez różne zaciemnione uliczki do 'niespodzianki'.Cały czas się uśmiechał , a gdy na mnie spojrzał jego uśmiech robił się większy.Trochę dziwnie się czułam jak pomyślałam o Liam'ie , i o tym , co się dzisiaj wydarzyło.
Nie miałam czasu na więcej zastanowień bo według Louisa byliśmy na miejscu .Wyciągnął małą paczuszkę i rozkazał rozpakować.W środku znajdowała się srebrna bransoletka , na której były zawieszki , jedna zawieszka to było serce z napisem ''Louis'' , a pozostałe to były kwadraciki , na których były wypisane z imiona reszty . "Harry"  "Niall"  "Zayn" no i "Liam" , przy ostatnim imieniu trochę się zastanowiłam , ale w końcu , skąd Liam miał wiedzieć , że Lou coś do mnie czuje . To jest pierwsza niespodzianka , ta bransoletka jest po to , abyś nigdy o nas nie zapomniała , ale czeka cię jeszcze druga . ' Czy zostaniesz moją dziewczyną ? ' - zapytał . Zamurowało mnie. Louis .. znamy się niecałe dwa dni , zrozum , ja nic o tobie nie wiem , tak samo jak ty o mnie . Rozumiem , ale proszę Cię , przemyśl to , i jak będziesz znała odpowiedź , to zadzwoń . Dobrze , zadzwonię na pewno . . .  Odprowadził mnie do mieszkania , i się pożegnaliśmy . Udawał że wszystko jest ok , ale było widać , że nie jest . No trudno , ale muszę to przemyśleć . Położyłam się do łóżka , ale i tak nie mogłam , zasnąć . Spojrzałam na zegarek , dochodziła 3 w nocy . No , suuper , właśnie mi się przypomniało że jutro idę do pracy . Doobra , może uda mi się zasnąć . Wstałam o 9. Prace zaczynałam o 12. Zjadłam śniadanie , napisałam do Louis'a , że dzisiaj nie mam czasu , bo idę do pracy , i że zadzwonię potem .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz