wtorek, 1 maja 2012

ROZDZIAŁ I .

Tak , niestety skończyły się wakacje . Mam 19 lat , i jutro lecę do Londynu , do pracy . Mam staż w sklepie " Primark " . W poniedziałek mam , wylot o 12.35 , Trzeba w końcu skończyć się pakować . Dziś , coś mi się zdaję , że pójdę spać , o ok. 2 , lub 3 w nocy , bo znając mnie , zawszę muszę coś do walizki dołożyć . Tak , położyłam się jednak o 2.30 , a wstałam o 9. bo nie miałam innego wyjścia . Mama z trudem mnie obudziła , ale na szczęście , to co ubieram do samolotu miałam już przyszykowane w wyglądało to tak . No bo w końcu , to samolotu trzeba się ubrać wygodnie . Lot minął w miarę szybko . Wsadziłam słuchawki w uszy , włączyłam iPod'a , i odpłynęłam . Obudził mnie głos pilota , który ogłaszał , że za niecałe 10 min. lądujemy na Heathrow w Londynie . Wcześniej , wynajęłam przez telefon , mieszkanie , tzn. apartament , w centrum . Wzięłam taksówkę , i pojechałam pod adres , na którym znajdowało się moje mieszkanie . Pracę dopiero miałam zaczynać od środy , czyli poniedziałek i wtorek , był na poznanie się z okolicą i w ogóle z całym Londynem . Wyjęłam klucz od mieszkania , ale on nie pasował , i trochę się z nim pomęczyłam , bo nie chciał wyjść . Nagle drzwi się otworzył , a za nimi stał wysoki brunet , można by było powiedzieć coś w typie ciemnego blondyna  , z grzywką na bok,  i  z wielkim uśmiechem .
-W czymś pomóc ? - zapytał .
-O kurczę , przepraszam , pomyliłam mieszkanie , właśnie się wprowadzam . - odpowiedziałam , ale trochę mi się zrobiło głupio .
-Nic się nie stało , przy najmniej już wiem , że ktoś obok nas mieszka , jestem Louis , ale możesz mi mówić Lou . - odpowiedział i dał rękę na przywitanie .
-Veronika - odpowiedziałam i uścisnęłam dłoń . No to ja chyba już pójdę , muszę w końcu zapoznać się z moim nowym mieszkaniem , a potem idę na Londyn . - odpowiedziałam i się uśmiechnęłam .
-Sama ? , na pewno , nie ! , o tej porze grasuje tu pełno złodziei itp. pójdę z tobą . - zaproponował .
-No dobrze , skoro chcesz , tylko daj mi pół godzinki , właśnie wracam z samolotu .
-Ok , to może jak będziesz gotowa , to zapukasz do mnie , dobrze . ?!
-Ok , paa . -  poszłam do mojego mieszkania .
Moje nowe mieszkanie było cudowne , przestrzenne , wielkie , jasne , a do tego z balkonem który miał widok na Big Ben'a . Stałam na balkonie , i usłyszałam , jak Louis do kogoś gada .
Ej , chłopaki , nie zgadniecie , do 12 ,wprowadziła się jakaś panna , a ja się z nią umówiłem na zwiedzanie Londynu .  O stary , ty to masz zawsze szczęście , jak nie do lasek , to do czegoś innego . 
- Głupi ma zawszę szczęście - ktoś powiedział . Jak się przyjrzałam , był to wyskoki ciemny brunet , z pięknymi brązowymi oczami , z ciemną karnacją , gdy to powiedział wszyscy zaczęli się śmiać nawet Louis .

Ej , dobra guys , weźcie tu trochę ogarnijcie , ona zaraz tu przyjdzie . Umówiłem się z nią , że jak będzie gotowa , to ma zapukać .
W tym czasie , poszłam do sypialni , poleciałam na łóżko . Było ogromne , wysokie , i strasznie wygodne , aż mi się z niego nie chciało wstawać . No , ale byłam umówiona z Lou , więc musiałam wstać . Poszłam pod prysznic , przebrałam się w to , trochę makijażu , i byłam gotowa . Włosy ułożyłam w nie staranny kok , i byłam gotowa do wyjścia .

Stanęłam przed drzwiami , powiedziałam Raz się żyje i zapukałam .
- Cześć ! - powiedziałam
-no Hej , myślałem , że zajmie Ci to więcej czasu . - odpowiedział zadowolony .
-Jeśli chodzi o takie rzeczy , to jestem w tym w miarę szybka . To jak idziemy ?
-Wiesz , daj mi jeszcze 5 min. proszę , wejdź . - powiedział .

Weszłam do apartamentu , a na kanapie siedziało trzech chłopaków , którzy byli w nas wpatrzeni , a czwarty robił coś do jedzenia .
-Chłopaki , to jest Veronika ! - powiedział trochę zawstydzony .
-Hej ! - powiedziałam to wszystkich .
-Czeeeść - powiedziała cała trojka , która siedziała na sofie , chociaż trochę się zacieli i nie mogli nic wykrztusić , nie wiem co ich tak zszokowało .
-No heeeellloo - powiedział wychodzący z kuchni , niebieskooki blondyn , który na talerzu miał Spaggethi .
-Wszystko ok ? jestem gdzieś brudna ? , że się tak na mnie patrzycie . - odpowiedziałam ze śmiechem .
-Nie , nie , wyglądasz super - powiedział ten sam ciemny brunet z ciemnymi oczami .
-Zayyyn , pamiętasz chyba że Veronika przyszła do Louiegoo . !  - krzyknęła pozostała 3 chłopaków .
-No już , dobra dobra , bo mi siarę robicie , to my już pójdziemy , nie czekajcie na mnie - powiedział właśnie wchodzący do salonu Louis .
-No to , do zobaczenia , pa - powiedziałam do pozostałej czwórki .
-Cześć , paa , do zobaczenia - krzyczeli ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz